Dlaczego jedna strona internetowa kosztuje 500 zł, a inna 5000 zł?

Jeden robi stronę za 400 zł, drugi za 4000 zł. Obaj mówią że robią to samo. Skąd ta różnica i co to oznacza dla Twojej firmy?

To pytanie wraca regularnie. I szczerze? Wcale mnie nie dziwi.

Bo jeśli ktoś nie zajmuje się stronami internetowymi na co dzień, to z zewnątrz wszystko wygląda podobnie. Tu logo, tu zdjęcie, tu formularz kontaktowy. Jedna strona otwiera się w przeglądarce, druga też. Więc naturalnie pojawia się pytanie:

„To dlaczego jedna kosztuje kilkaset złotych, a druga kilka tysięcy?”

Najczęściej problem bierze się z tego, że wiele osób patrzy na stronę internetową jak na gotowy obrazek. Coś, co ma po prostu „być”. Tymczasem dobra strona internetowa bardziej przypomina narzędzie do pracy niż plakat reklamowy.

I właśnie tu zaczynają się różnice, których na pierwszy rzut oka nie widać.

Strona internetowa to nie jest sam wygląd

To trochę jak z lokalem usługowym. Możesz wynająć pierwszy lepszy pusty pokój, wstawić biurko i powiedzieć „firma działa”. Technicznie to prawda. Tylko pytanie brzmi: czy klient będzie chciał tam wejść? Czy łatwo tam trafi? Czy wszystko będzie działało za miesiąc, pół roku i dwa lata?

Ze stronami internetowymi jest dokładnie tak samo.

Tania strona często powstaje szybko. Ktoś instaluje gotowy szablon WordPressa, podmienia teksty, wrzuca zdjęcia i po kilku dniach projekt jest gotowy. Dla wielu osób to wystarczy. Strona działa, można ją otworzyć w telefonie, jest numer kontaktowy i formularz.

I uczciwie mówiąc, nie ma w tym nic złego. Nie każda firma od razu potrzebuje rozbudowanego serwisu.

Problem zaczyna się później.

Sama obecność w internecie już nie wystarcza

Internet dziś działa inaczej niż kilkanaście lat temu. Sama obecność strony już nie daje efektów. Takich stron są miliony. Google codziennie ocenia, które warto pokazywać ludziom wyżej, a które schować głęboko w wynikach wyszukiwania.

I nagle okazuje się, że strona „jest”, ale nikt na nią nie trafia.

Właściciel firmy wpisuje nazwę swojej usługi i widzi konkurencję. Telefon milczy. Formularz kontaktowy praktycznie stoi pusty. Mijają miesiące i zaczyna pojawiać się frustracja.

„Przecież mam stronę internetową”.

Tak. Tylko sama strona nie oznacza jeszcze, że będzie pracowała dla firmy.

To trochę jak z otwarciem sklepu w środku lasu. Możesz mieć piękne wnętrze, świetne produkty i nową kasę fiskalną. Ale jeśli nikt nie wie, że ten sklep istnieje, ruch będzie zerowy.

Wiele tanich stron właśnie tak działa.

Są w internecie, ale internet ich nie widzi.

Strona internetowa wymaga opieki

Jest jeszcze druga rzecz, o której mało kto myśli przy zamawianiu strony.

Strona internetowa nie jest projektem „raz i koniec”. To bardziej żywy organizm niż gotowy produkt.

WordPress, wtyczki, formularze, zabezpieczenia, serwer, kopie zapasowe. To wszystko wymaga pilnowania. Wystarczy kilka miesięcy bez aktualizacji i zaczynają się problemy.

Najpierw drobne.

Coś działa wolniej.
Rozjeżdża się widok na telefonie.
Formularz przestaje wysyłać wiadomości.
Poczta wpada do spamu.

Potem zaczynają się większe kłopoty. Strona zostaje zainfekowana spamem albo przestaje działać po aktualizacji serwera.

I wtedy właściciel firmy często zostaje sam z problemem. Osoba, która robiła stronę „po kosztach”, dawno przestała odbierać telefon albo zwyczajnie nie zajmuje się późniejszą opieką.

Co tak naprawdę kupujesz przy droższej stronie

I właśnie tutaj zaczyna być widoczna prawdziwa różnica między stroną tanią a stroną robioną profesjonalnie.

Przy tańszej stronie najczęściej płacisz za samo wykonanie. Ktoś poświęca kilka godzin pracy i oddaje gotowy projekt.

Przy droższej stronie płacisz również za doświadczenie i myślenie o tym, co będzie później.

Czy strona będzie szybka?
Czy dobrze będzie działała na telefonach?
Czy klient łatwo znajdzie numer telefonu?
Czy Google poprawnie odczyta treść?
Czy formularz będzie zabezpieczony przed spamem?
Czy ktoś zrobi kopie zapasowe?
Czy po roku wszystko nadal będzie działało?

To są rzeczy, których często nie widać na screenie wysłanym w wiadomości.

Bo łatwo jest pokazać ładny wygląd. Trudniej pokazać spokojną pracę strony przez kolejne lata.

Dlaczego dwie podobne strony mogą mieć zupełnie różne ceny

I właśnie dlatego czasami dwie strony wyglądają podobnie, a ich ceny są kompletnie różne.

To trochę jak z remontem mieszkania. Na zdjęciu wszystko może wyglądać dobrze. Dopiero po czasie wychodzi, czy ściany są proste, czy instalacja została zrobiona porządnie i czy za pół roku nie zacznie odpadać farba.

Ze stronami internetowymi jest podobnie. Różnica często nie jest widoczna pierwszego dnia. Widać ją dopiero po czasie.

Czy tania strona zawsze jest złym wyborem?

Nie.

Jeśli dopiero startujesz, masz ograniczony budżet i potrzebujesz prostej wizytówki firmy, taka strona może być rozsądnym rozwiązaniem na początek.

Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś oczekuje klientów z Google, wysokiej pozycji w wyszukiwarce i spokojnego działania przez lata od projektu robionego najniższym kosztem.

Bo wtedy zwykle kończy się to poprawkami, przebudową albo robieniem strony od nowa.

Dobra strona zaczyna pracować po publikacji

Klienci często myślą, że najważniejsze jest samo „zrobienie strony”. Tymczasem najważniejsze zaczyna się dopiero później.

Bo dobra strona internetowa nie kończy się w dniu oddania projektu.

Ona dopiero wtedy zaczyna pracować.

I właśnie za tę różnicę najczęściej płaci się więcej.